Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Koszystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
Zamknij
GG Nasze Allegro
Logowanie Rejestracja
Schowek Koszyk

15 VIII 1898 urodził się Jan Brzechwa

15 VIII 1898 urodził się Jan Brzechwa

Kto czasami, spędzając kolejne słoneczne popołudnie - zamknięty przed ciepłymi promieniami  słońca połyskującymi na błękitnym niebie - w pracy, z pewną tęsknotą,  nie pomruczy pod nosem: „Na tapczanie siedzi leń, nic nie robi cały dzień...”? I któż zaraz po tym nie wspomni swoich pierwszych klas szkolnych, kiedy starając się opanować tajemne arkana poprawnej wymowy, natrętnie i konsekwentnie powtarzał: „W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie”? A im bardziej dzień się dłuży, tym więcej wspomnień przybierze kształt dawnych - w beztroskich latach dzieciństwa - powtarzanych ze śmiechem wierszy: „Entliczek – pentliczek, czerwony stoliczek, A na tym stoliczku pleciony koszyczek...” , „Nad rzeką opodal krzaczka mieszkała kaczka-dziwaczka...” kto wówczas nie rozejrzy się i nie szepnie do siebie: „A niech tę kaczkę gęś kopnie”?  

Autorem tych wszystkich wspomnień jest oczwiście Jan Brzechwa, a uściślając Jan Wiktor Lesman (pseudonim artystyczy „Brzechwa” wymyślił stryjeczny brat autora „Pana Kleksa”, również poeta Bolesław Leśmian). W szybkim skrótowym przeglądzie: poeta, jeden z najbardziej znanych autorów bajek i wierszy dla dzieci, również autor satyrycznych tekstów dla dorosłych oraz tłumacz literatury rosyjskiej (tłumaczył utwory takich twórców jak: Puszkin czy Majakowski). Mimo że zedebiutował już w wieku siedemnastu lat, publikując swoje wiersze w czasopismach, to jednak nie widział dla siebie kariery pisarza; ukończył studia prawnicze i pracował jako adwokat. Ale mimo wszystko, już na studiach dorabiał pisząc satyryczne teksty, piosenki czy skecze dla kabaretów, a w 1926 roku ukazał się jego pierwszy tomik poezji., a dalej już poszło z górki. Więc może aby powspominać jeszcze trochę póki za oknem świeci słońce, zacytujemy jakiś wiersz rozkoszując się samymi słowami i wspomnieniami, jakie pod nimi się skrywają, a czy będzie lepszy wiersz od tego:

„Na tapczanie siedzi leń,
Nic nie robi cały dzień.

- O, wypraszam to sobie!
Jak to? Ja nic nie robie?
A kto siedzi na tapczanie?
A kto zjadł pierwsze śniadanie?
A kto dzisaj pluł i łapał?
A kto dziś zgubił kalosze?
O – o! Prosze! (...)”

Kalendarium

26 IX 1978 zmarł Jan Parandowski Jego „Mitologię” znają wszyscy, a przynajmniej wszyscy o niej słyszeli. Ci zaś, którzy przeczytali z niej choćby rozdział nie mogli nie zauważyć, że nie czytają tylko suchej, naukowej relacji, ale mają do czynienia z żywą opowieścią. Cz
więcej...

Polecane