Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Koszystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
Zamknij
GG Nasze Allegro
Logowanie Rejestracja
Schowek Koszyk

14 II 1779 zmarł James Cook

14 II 1779 zmarł James Cook

Na pięć lat przed śmiercią wyznał, że „ambicja zaprowadziła go nie tylko dalej, niż ktokolwiek z ludzi przed nim stanął, ale tak daleko, jak według niego człowiek może dotrzeć.”

Dotarł naprawdę daleko, szukając, na zlecenie  Towarzystwa Królewskiego mitycznego kontynentu  rozciągającego się na Południu, "Terra Australis Incognita”. (Cóż to był za piękny czas, kiedy skarbiec królewski stać było na finansowanie poszukiwań mitycznych ziem!). W trakcie trzech kolejnych  wypraw, które odbył, dotarł do Nowej Zelandii, Australii, rozpoczął badania Antarktydy. Z wykształcenia był kartografem, więc niezaprzeczalną wartością wszystkich tych eskapad było wykreślenie map badanej przez niego części globu, niektórych z nich tak dokładnych, że służyły jeszcze żeglarzom w XX wieku.!
 
Jak ciekawym tematem dla pisarza mogą być podróże Cooka, jego kontakty z tubylcami (Maorysi, Aborygeni) udowadnia Nicholas Thomas w książce "Odkrycia. Podróże kapitana Cooka". Thomas przedstawił historię trzech słynnych podróży Cooka z punktu widzenia antropologa, koncentrując się na interakcjach między brytyjskim kapitanem i marynarzami a wyspiarzami. Budowaniu pozytywnych relacji z tubylcami mogły zaszkodzić nieodpowiedzialne i rodzące się z niewiedzy zachowania marynarzy, stąd tak wielka troska kapitana o zachowanie własnej załogi. Thomas pisze o tym zajmująco, świeżo i w swobodnym stylu.

Na nieco inne aspekty wypraw Cooka, z których trzecia zakończyła się dla odkrywcy śmiercią z rąk tubylców, patrzy Tony Horowitz, autor książki „Błękitne przestrzenie"
Morską drogę Cooka przedstawia jako zwieńczenie ery wielkich odkryć, (udostępnienie Europie wiedzy o świecie tatuaży i tabu, kanibalizmu i rytualnego seksu), ale naprawdę zajmuje go jednak kapitan – syn niepiśmiennego robotnika z Yorkshire i największy brytyjski żeglarz, jego tajemnicza osobowość; dlatego podejmuje wyprawę jego śladami, zastanawiając się, jaka siła gnała Cooka w nieznane. W swojej książce połączył reportaż, powieść przygodową i historyczną rekonstrukcję wydarzeń.

Ci czytelnicy zaś, którzy chcieliby poczytać nie tylko o romantycznej przygodzie, ale i podejść do tematu wypraw Cooka i ich konsekwencji w sposób nieco bardziej naukowy, mają od tygodnia możliwość uczynienia tego za pośrednictwem książki Gananatha Obeyeseker, ”Apoteoza kapitana Cooka. Europejskie mitotwórstwo w rejonie Pacyfiku”. Wydawca pisze o książce, że przynosi ona opowieść, która „obala jeden z najtrwalszych mitów imperializmu, cywilizacji i podbojów, zgodnie z którym zachodni krzewiciel cywilizacji był dla dzikich bogiem”. Jej autor, badając w nowy sposób mord na Cooku i wydarzenia, które do niego doprowadziły, korzystając z oficjalnych i nieoficjalnych dzienników prowadzonych na pokładzie okrętu przez kapitana Cooka i jego oficerów, przedstawia naszego bohatera zarówno jako świadomego krzewiciela cywilizacji, jak i człowieka, który – gdy jego misja kończy się fiaskiem – sam staje się „dzikim”.

Polecane