Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Koszystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
Zamknij

Arsenał


3 X 1882 urodził Karol Szymanowski

3 X 1882 urodził Karol Szymanowski

Uznawany jest za najwybitniejszego obok Chopina polskiego kompozytora, ale nas najbardziej interesują jego związki z literaturą, a te są dwojakiej natury.

O pierwszej zaświadcza wieloletnia przyjaźń i współpraca z Jarosławem Iwaszkiewiczem, druga to fascynacja antykiem - literaturą i kulturą antyczną.
Ta druga linia otworzyła się przed Szymanowskim podczas podróży na Sycylię (tu kompozytor szedł zresztą śladami Iwaszkiewicza, który Sycylię odwiedzał kilkanaście razy). Spotkaniu z zabytkami kultury na Sycylii, i pogłębionym studiom nad antykiem muzyka polska zawdzięcza cykle „Metopy” i „Mity”, a przede wszystkim napisaną do tekstu Iwaszkiewicza operę „Król Roger”.
Specjaliści twierdzą, że „opera ta nie reprezentuje czystego gatunku operowego, stoi raczej na pograniczu opery i dramatu muzycznego, zawiera również elementy oratoryjne, a nawet cechy widowiska misteryjnego”. Zostawmy te trudne kwestie mądrym muzykologom, nam wydaje się, że sztuce Szymanowskiego (tak, jak i sztuce poetyckiej Iwaszkiewicza) towarzyszy przekonanie o jedności sycylijskiego krajobrazu i greckiej sztuki.

Wyłania się z tej muzyki obraz sztuki wtopionej w naturę, obraz natury, która daje życie sztuce. Jako symbol tego związku potraktować można teatr w Taorminie: Morze Jońskie i szczyt Etny otaczają grecki teatr. To, co trwa – potęgi natury, stanowi ramę dla tego, co przemija – dla ludzkiego dramatu. To jest właściwa perspektywa; w rzeczywistości, której natura jest rozległą częścią, ludzkie życie z ciżbą wojen i szczękiem broni jest tylko snem. Widzu, mówią zgodnym głosem architektura teatru, jego naturalne otoczenie i rozgrywająca się na scenie sztuka, bierzesz udział w krótkim przedstawieniu, patrzysz na własne życie jak na linię „we wnętrzu dłoni, której bruzdy są jak wąwozy olbrzymie”/Miłosz/.

Wizja Szymanowskiego stałaby więc bardzo blisko doświadczenia, z którym widz spotyka się uczestnicząc w teatrze Szekspira. Tam przecież padają słowa o życiu, które jest tylko snem;

„Przedstawienie nasze skończone. Ci nasi aktorzy,
Jak ci już rzekłem, są wszyscy duchami
I rozpłynęli się, znikli w powietrzu;
A tak jak pusty kształt tego widzenia,
Ukryte w chmurach szczyty wież, wspaniałe
Pałace, wzniosłe świątynie, a nawet
Cały glob ziemski, tak, i wszystko na nim
Musi rozpłynąć się, jak nierzeczywiste
To przedstawienie rozwiało się całe
Bez śladu. Bowiem my także jesteśmy
Tym, z czego się rodzą sny, a niewielkie
To życie nasze sen spowija wokół „

/Szekspir, „Burza”/


Wspominając Szymanowskiego, myślimy o źródłach jego sztuki; o wizji natury, w której ludzka historia jest zaledwie nitką wplecioną w huczący od obrazów wielki gobelin życia, ale nitką, która chce lśnić na złoto.
Złotem tym zaś jest poczucie pełni życia, takiej pełni, której doświadczył Szymanowski na Sycylii właśnie, o której pisał, w nieukończonym szkicu do opery ”Benwenuto Cellini”:
„człowiek opuszcza zimny i surowy kościół, zapomina o zapachu kadzidła, o księżej psalmodii. Oto znalazł się w pełnym słońcu (…) jakiż jest ten nowy i nieznany świat? Olśniewa człowieka wyobraźnią, swym wrodzonym poczuciem piękna. (…) Ten świat w wyolbrzymionej skali – całe wyspy cyklopów rzucających się w wir walki, bogowie namiętni i zakochani, bohaterowie dokonujący niewiarygodnych czynów, boginie o niezrównanej słodyczy i wdzięku. Fantastyczne podróże przez lazurowe morza i wyspy zamieszkałe przez nimfy i najady. Wszystko to w wirze szalonych porywów, boskiego rozpasania życia, intensywnie przeżywanej radości i cierpienia„*

*Cytat pochodzi z przygotowywanej do druku książki Tomasza Cyza, „Powrót Dionizosa”.

Copyright by Arsenał 2022

code by Software house Cogitech