Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Koszystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
Zamknij

Arsenał


8 X 1928 zmarł Jacek Malczewski

8 X 1928 zmarł Jacek Malczewski


Dorota Suchocka, kustosz Muzeum Narodowego w Poznaniu, (które chlubi się posiadaniem dużej kolekcji dzieł malarza), napisała o jego sztuce: „W jego dziełach polskość, mitologia, poezja, baśń i rzeczywistość splotły się w oryginalną i niepowtarzalną całość”, Andrzej Osęka, krytyk sztuki: „Jacek Malczewski przeszedł przez nasz malarski krajobraz jak burza, sypiąc i zadziwiając gradem symboli, dziesiątkami obrazów ryzykownych w swej mięsistej estetyce, dziesiątkami uderzająco delikatnych i pięknych".


Głosy te, z pewnością, dają pojęcie o tym, jak może zaowocować spotkanie ze sztuką Jacka Malczewskiego, jakiej natury refleksje obudzić. W naszej rubryce postać i sztukę Malczewskiego chcielibyśmy przypomnieć nie przez refleksję naukową czy krytyczną, ale przez swobodną, eseistyczną wypowiedź. Jej autorem jest Paweł Hertz, który, nim przeszedł do rozmyślania o symbolicznych obrazach malarza, formułuje sad na temat sztuki, z którą potrafi obcować, która mówi do niego, która pozwala mu „medytować nad sobą i nad światem”. Taką sztuką jest sztuka Malczewskiego, taką sztuką, dla eseisty, nigdy nie stała się sztuka współczesna, awangardowe malarstwo abstrakcyjne.


Eseista pisał;


„Harmonia rzeczy moralnych i estetycznych przypada w udziale sztuce dawnej i pewno stanowi o jej trwałej wartości (…) Sztuka jest czymś w rodzaju nikłej pociechy po raju utraconym. W radości, w smutku, w chorobie, w wieku dojrzałym, u kresu naszych dni sa potrzebne człowiekowi takie dzieła, co, mając w sobie cząstkę zbiorowego doświadczenia ludzkości, mogą jej nam z kolei udzielić”.


Tę harmonię rzeczy moralnych i estetycznych eseista znajduję w sztuce Malczewskiego.


„Cóż to za malarstwo olśniewające!” – pisze o niej. „Ile w nim mądrości, wiedzy, goryczy, pociechy!(…) Całe malarstwo Malczewskiego sprawia wrażenie jak gdyby unosiło się na tęczowym skrzydle, jak gdyby tuliło się w błękitno-zielony puch. To pewna, że nie jest jednolite, ale w końcu naturalizm scen syberyjskich i symbolizm odwiecznej gry miłości i śmierci zawsze przypomina o jednym, zawsze do jednego tęskni, o jedno się modli„.

Zdaniem Pawła Hertza, obrazem, który wyraża najpełniej artystyczną osobowość Jacka Malczewskiego, jest kresem i szczytem jego myśli i artyzmu, jest „Krajobraz z Tobiaszem „(obraz ten można oglądać w Muzeum Narodowym w Poznaniu).

Czytamy; „Ten zgeometryzowany, trójdzielny krajobraz o wąskim, wysoko umieszczonym widnokręgu, jest syntezą krajobrazu polskiego, a zarazem naszego europejskiego wyobrażenia o świecie widzialnym. Jak u dawnych malarzy włoskich, okolica, której topografię można z całą ścisłością ustalić gdzieś pod Sieną czy Wenecją, staje się zarazem widokiem całego naszego świata, tak i tu ten ogromny, pusty jeszcze, choć już przedwiosenny, pagórzysty szmat ziemi gdzieś pod Krakowem tchnie zarazem wiecznością i powszedniością. Anioł o skrzydłach wysokich stąpa mocno, jak chłop, na grubych nogach, i prowadzi przed sobą, a może nieco popycha, mniejszego Tobiasza. (..) Zdumiewa, że krajobraz jest taki rozległy , a Rafał i Tobiasz tacy mali . Zadziwia ten rów kwitnący, zielony, którego brzegiem, równo wytyczonym kroczy Anioł z Człowiekiem, zagubieni pośród różowawobrązowej roli. Zachwyca czarny strzelisty pień sosny, zwieńczony małym, zrudziałym baldachimem i delikatnie zarysowany ażur dwóch drzew na pierwszym planie w prawym rogu obrazu. A na wąskim nieboskłonie, w powadze i ciszy tego świata, rysuje się czarny dach stodoły, nad nim zaś w chłodnym jeszcze powietrzu unoszą się na tle pierzastych obłoków dwa nieproporcjonalnie wielkie bociany, abyśmy wiedzieli, że to, co tu na pierwszym planie jest teatrem dramatu wiecznego, tam, na horyzoncie jest Polska. A kiedy to wiemy, cały obraz staje się radością i smutkiem dla oczu, mądrością i pociechą dla serca i umysłu”.*

Warto wybrać się, więc na II piętro Muzeum Narodowego w Poznaniu, by tam, stojąc przed „Krajobrazem z Tobiaszem„, doświadczy „radości i smutku, mądrości i pociechy”.

* Cytaty pochodzą z eseju Pawła Hertza „Radość i smutek oczu ”. Całość eseju przeczytać można w książce eseisty pt. „Gra tego świata”.

Copyright by Arsenał 2022

code by Software house Cogitech