6 XI 1952 urodził się Michael Cunningham
Napisał kilka cieszących się uznaniem powieści; „Z ciała i z duszy", „Dom na krańcu świata”, „Wyjątkowe czasy", ale najprawdziwiej dumny jest pewnie z powieści „Godziny". Zasłużona duma, bo powieść i piękna, i wyjątkowa, i niezwykła, i mądra, i …rozsławiona w dodatku przez równie udany film z udziałem hollywoodzkich gwiazd (Meryl Streep,Nicole Kidman, Julianne Moore i Ed Harris) i w oprawie fenomenalnej muzyki Philipa Glassa.
„Godziny”, bo tak nazywać się miała książka Virginni Wolf, która ostatecznie ukazała się pod tytułem „Pani Dalloway”.
Michael Cunningham napisał powieść o powieści.
„Godziny", bo akcja powieści toczy się równolegle w trzech planach, a wszystkie trzy plany spięte są klamrą powieści Virginni Wolf; w Richmond w 1941, (opowieść o powstawaniu powieści i o autorce „Pani Dalloway”), w Los Angeles 1951, (opowieść o kobiecie z amerykańskiej klasy średniej, zaczytanej w „Pani Dalloway" i przeżywającej trudny do opisania kryzys), wreszcie w Nowym Jorku 2001, (opowieść o kobiecie, która jest wydawcą i która, jak bohaterka powieści Virginni Woolf wydaje uroczyste przyjęcie i podobnie jak Clarissa w Pani Dalloway ….”osobiście fatyguje się do kwiaciarni, by zamówić kwiaty na przyjęcie”).
Cunningham napisał powieść o powieści, ale napisał też powieść o tym, jak niebezpieczną siłą może być lektura powieści. A „Pani Dalloway" w „Godzinach" „jest powieścią groźną, niebezpieczną w swym oddziaływaniu„ - jak napisał o tym jeden z krytyków. Niebezpieczną, bo każdej z bohaterek powieści niosącą możliwość unicestwienia.
„Pani Dalloway" dla bohaterek powieści Cunninghama to prawdziwa „lektura zbójecka”.
Los bohaterek „Godzin", bowiem, polskiemu czytelnikowi przypomina to, co ten znać może już choćby z romantycznej lektury, z „Dziadów cz.IV” – nieodwracalny wpływ „trucizny” książek na duszę;
„Wszakże lubisz książki świeckie?...
Ach, te to, książki zbójeckie!
Młodości mojej niebo i tortury!
One zwichnęły osadę mych skrzydeł
I wyłamały do góry,
Że już nie mogłem nad dół skręcić lotu.”
Piękna książka Cunninghma, może stać się więc książką niebezpieczną; idąc tropem powieści Virginni Woolf, sugeruje – raz jeszcze przywołajmy słowa krytyka - , że „skoro – jak się okazuje, ani życie nie jest do końca prawdziwe, ani sztuka naprawdę fikcyjna, prawdziwa może być tylko śmierć”.
Jedna z bohaterek powieści, „zatruwana lekturą „przeklętego dzieła” (…) postanawia doświadczyć tej prawdy„.
Konto klienta
Pomoc
Firma
Copyright by Arsenał 2022
code by Software house Cogitech