Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Koszystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
Zamknij

Arsenał


Filtry

tylko promocje

tylko dostępne

tylko ze zdjęciami

tylko przeceny

Kategorie

Święty i błazen

Święty i błazen

39,90 zł


Kod produktu: 00000120 Kod paskowy: 9788381160551 ISBN: 9788381160551 Wydawca: Zysk i S-ka Rok wydania: 2017 Ilość stron: 496 Oprawa: Miękka ze skrzydełkami Format: 16.5x22.0cm Waga: 0.83 Tłumacz: Seria:
„Święty i błazen - Amen” - to niepowtarzalna w swej szczerości rozmowa z ojcem Janem Górą przeprowadzona przez Jana Grzegorczyka, autora bestsellerowego cyklu o przypadkach księdza Grosera. Spowiedź dominikańskiego wizjonera przerywana jest wypowiedziami świadków jego życia. Człowiek, który co roku przyciągał na pola Lednicy pod Rybę 100 tysięcy młodzieży dla jednych był charyzmatykiem, dla innych błaznem i hochsztaplerem pożerającym swoich współpracowników. Góra był żywiołem, który budując swój wielki teatr, ranił i sam był. Jego „nielegalne” metody działania wykańczały biskupów i przełożonych. „Zostawcie go, to co robi, jest Boże!”, usprawiedliwiali go obrońcy. Czy rzeczywiście chronił go „niebiański immunitet”? Góra miał potężne wsparcie w Janie Pawle II. Po śmierci Papieża postawiono mu zarzut, że się wypalił i nie potrafi żyć w epoce po „21:37” . Józef Tischner pytany, co sądzi o Janie Górze, odpowiedział krótko: „Jeden taki musi być”. „Święty i błazen - Amen” to książka sprzed trzech lat, do której Jan Grzegorczyk dołożył kilkadziesiąt stron opisujących ostatnie miesiące życia oraz śmierć legendarnego dominikanina. Pozycja bogato ilustrowana, zawiera także nowe nieznane fotografie.

Opinie kupujących

Aby dodać opinię należy się najpierw zalogować
Jeszcze nie dodano żadnej opinii

Filtry

tylko promocje

tylko dostępne

tylko ze zdjęciami

tylko przeceny

Kategorie

Copyright by Arsenał 2022

code by Software house Cogitech