Izabela Poniatowska w swoim trzecim tomie wierszy „test zdań niedokończonych” odważnie sięga do tradycji polskiej awangardy, czerpiąc z Białoszewskiego, Karpowicza, aby zaoferować nam poezję wyjątkową, choć trudną w odbiorze. Stawia dojmujące zadanie i testuje cierpliwość czytelnika nienawykłego do takich zmagań. Testuje jego czujność, skojarzenia, a przede wszystkim zaufanie do samej siebie, że to co jest napisane – to wyższy poziom interpretacyjny frazy, którą powinien dokończyć w ramach eksperymentu i szukania innowacyjnych rozwiązań. To sprzyja fascynacji fonetyką, składnią, nieoczywistą gramatycznością wypowiedzi.
Słowa bawią się z nami, bazują na hasłach z popkultury, czasem na stereotypowych skojarzeniach, wyliczankach, dając nić – niczym nić Ariadny, aby łatwiej było dotrzeć do sedna wyrazu. Warto zanurzyć się w języku, koncentrować się na strukturze i grze słów, przekraczających tradycyjne granice treści. Poniatowska ukazuje nam potęgę języka, jego plastyczność, a jednocześnie przekazuje istotne, niepozbawione emocji treści, wzbudzające refleksje na życiem, chorobą, utratą.
Łucja Dudzińska
Font
Opinie kupujących