Wszystko zależy od tego, by prawda bycia stała się mową i by myślenie osiągnęło tę mowę. Mowa bardziej niż pospiesznych wypowiedzi domaga się słusznego milczenia. Ale któż ze współczesnych chciałby sobie wyobrażać, że jego próby myślenia są "u siebie" na ścieżce milczenia? Jeżeli ścieżka ta wiedzie daleko, myślenie może wskazać prawdę bycia jako coś, co właśnie jest do myślenia. Odjęłoby się ją wtedy czystemu przeczuciu i domniemaniu, a przekazało ręko-dziełu pisania, które stało się rzadkością. Bo rzeczy brzemienne znaczeniem, nawet gdy przychodzą najpóźniej - przychodzą jeszcze we właściwej godzinie, także jeśli nie są na wieczność określone.
Książka używana, stan bardzo dobry.
Opinie kupujących