"Aschenbach ze zdumieniem zauważył, że chłopiec jest skończenie piękny. Jego twarz – blada i wdzięcznie niedostępna, okolona miodowymi włosami,
z łagodnie opadającą prostą linią nosa, z ujmującymi ustami i z wyrazem łagodnej, niemal boskiej powagi – przypominała greckie rzeźby z najszlachet-
niejszych epok i przy najczystszej doskonałości formy emanowała tak niepowtarzalnie indywidualnym urokiem, że patrzący nie mógł się oprzeć wrażeniu, iż ani w naturze, ani wśród wytworów sztuki nigdy nie spotkał nic równie udanego." (fragment powieści)
W przekładzie Elżbiety Ptaszyńskiej-Sadowskiej.
Opinie kupujących