Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Koszystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
Zamknij

Arsenał


Filtry

tylko promocje

tylko dostępne

tylko ze zdjęciami

tylko przeceny

Kategorie

Światło popołudnia

31,50 zł

Dostępność: Dostępny


Kod produktu: BHW44169 Kod paskowy: 9788397745575 ISBN: 9788397745575 Wydawca: INSTYTUT MIKOŁOWSKI Rok wydania: 2025 Ilość stron: 58 Oprawa: Miękka Format: 145 x 205 x 5 mm Waga: Tłumacz: Seria:

Jerzego Plutowicza poznałem przez redaktora Ziemowita Fedeckiego, od którego w roku 1996 przejąłem dział poezji w miesięczniku „Twórczość”, a który z wielkim uznaniem – mimo, że słowem nigdy nie szermował – wyrażał się o liryce tego autora. Za każdym razem – gdy tylko proponowałem nowe jego utwory do druku – mój wybór z zainteresowaniem, ale i z ożywieniem akceptowali starsi koledzy z redakcji: Jerzy Lisowski, Henryk Bereza i Marian Grześczak; a także Tadeusz Komendant, któremu przekazywałem nadsyłane na moje nazwisko szkice literackie przyszłego autora Światła popołudnia. Piszę teraz o tym, aby to, co pamiętam, nie pochłonęła niepamięć.
Plutowicz ma styl, jak dla mnie, rozpoznawalny i niepodrabialny. O takich jak on zwykło się mówić: poeta osobny. Nie należał do żadnego pokolenia literackiego, do żadnej poetyckiej czy choćby towarzyskiej grupy, dlatego też nasza krytyka – przez wiele lat hołdująca zasadzie, że literatura polska to nieustająca walka pokoleń – konsekwentnie go pomijała, w efekcie czego – przeoczyła. Tymczasem to poeta będący jednocześnie sztukmistrzem i równie znakomitym rzemieślnikiem. Posługuje się dystychem, lecz dystychem nierymowanym, a zatem nie rym napędza mechanizm jego wiersza. A jeśli nie rym, to co? Oczywiście przerzutnia, którą twórca posługuje się z precyzją – z jednej strony, zaś z drugiej – z fantazją i finezją. 
Opisując rzeczywistość w jakiej jest zatopiony po czubek głowy, poeta poniekąd opisuje cały świat. To, co fizyczne okazuje się tak samo istotne, jak to, co meta-fizyczne. Może dlatego wiersz Jerzego Plutowicza to wielka metafora, zaklinająca wszystko, czego wypowiedzieć i nazwać się nie da.

Janusz Drzewucki

Opinie kupujących

Aby dodać opinię należy się najpierw zalogować
Jeszcze nie dodano żadnej opinii

Filtry

tylko promocje

tylko dostępne

tylko ze zdjęciami

tylko przeceny

Kategorie

Copyright by Arsenał 2022

code by Software house Cogitech