W pisaniu dziennika nie chodzi o to, aby kolejne zapiski łączyły się z sobą, dopowiadały siebie, nawiązywały łączność z myślą, która powinna była minąć, a wciąż czepia się każdego później napisanego słowa. W pisaniu dziennika bardziej chodzi o to, by zapiski się rozdzielały, dziwiły się swojemu sąsiedztwu, a jeśli pojawią się kiedyś w tej samej lub podobnej postaci, to raczej jako zjawa, widmo, powrót zmarłego, utracona forma, myślowa apophrades.
Opinie kupujących