12 VI 1890 urodził się Egon Schiele
Niektórzy artyści, dość długo goszcząc na świecie, roztaczają urok swoich dzieł ponad latami. Są i tacy, którzy wstrząsają, wzburzają ziemią, w krótkim, jakby efemerycznym mgnieniu swojego życia, pozostawiając niezatarty ślad swojej o...
czytaj więcej
Utalentowany chłopak z blokowiska w Łodzi mógł być znanym fotografem. Jako dorosły mężczyzna jest już brutalnym mordercą. Co wydarzyło się pomiędzy? Fascynująca powieść Huberta Klimko-Dobrzanieckiego, Preparator.
Na tę książkę zarywałam noce. Bez żalu. Z niedowierzaniem, że czytam coś aż tak dobrego. "Preparator", tłumaczyłam w pracy moją nieprzytomność. "Jakie dziwne słowo, czy to ktoś, kto wypycha martwe zwierzęta?" – prawie nikt nie wiedział, czym zajmuje się preparator. To ktoś, kto wyprawia martwych ludzi na tamten świat, przygotowuje ich do trumny. "Zimny doktor", okropne określenie.
Książka trochę na mnie czekała
Bałam się, że opisy mycia, ubierania do trumny zwłok zostaną mi w głowie. Ale tu ich właściwie nie ma. Koszmar jest gdzie indziej. Preparator, który pewnego dnia morduje siekierą matkę i siostrę istniał naprawdę. Tyle fakty. Pisarz, Hubert Klimko-Dobrzaniecki dostał akta sprawy sądowej i zadanie: dopisać całe tło. Cały cień. Z akt napisać człowieka. Wszyscy to robimy: dowiadując się z mediów o zbrodni, staramy się zrozumieć ją przez pryzmat swoich doświadczeń i wyobrażeń. Rozmawiamy o niej, dziwimy się, dopisujemy domysły, aż powstanie legenda.
źródło: http://ksiazki.onet.pl
Konto klienta
Pomoc
Firma
Copyright by Arsenał 2022
code by Software house Cogitech
Komentarze