https://fb.me/e/28l0CGaRcl
Maleńki dramat, Walerian Pidmohylny
tłum. Katarzyna Gach, wstęp do książki: Oksana Zabużko
Przedstawiamy drugą książkę z naszej nowej serii
wydawniczej CafÉU: "Maleńki dramat"
- powieść
jednego z najważniejszych ukraińskich prozaików,
tłumaczy i krytyków literackich XX wieku, Waleriana
Pidmohylnego w tłumaczeniu Katarzyny Gach.
Książka, uważana za jedno z najciekawszych
osiągnięć ukraińskiego modernizmu, łączący
europejską tradycję powieści intelektualnej z trafną
diagnozą realiów radzieckiej Ukrainy lat 20. XX
wieku.
We wstępie do książki, do którego napisania
zaprosiliśmy ukraińską pisarkę, poetkę i eseistkę
Oksanę Zabużko, czytamy: "Maleńki dramat" po raz
pierwszy ukazał się w postaci książkowej na
emigracji, w Paryżu, w 1956 roku. W oparciu o tę
powieść można badać „portret epoki”
, przemiany
obyczajów i norm zachowania w ukraińskim
„czerwonym Weimarze” lat dwudziestych: jest tu i ukrainizacja, i industrializacja, i NEP, i
„nowe małżeństwo”
, i „kwestia kobieca”
. Zaprezentowano tu na tle jednego dziesięciolecia (o
każdej postaci wiemy, kim była przed rewolucją bolszewicką) niemal wszystkie stany i
warstwy społeczne, może oprócz chłopów (Pidmohylny był dzieckiem wielkiego miasta,
produktem wszystkich trzech naszych ponadmilionowych miast XX wieku: Katerynosława,
Kijowa i Charkowa).
"Maleńki dramat"
- ten tytuł tylko pozornie stanowi moralne streszczenie opowiadanej
historii (trochę jakby diagnoza epoki – miniaturyzacja namiętności czy „dramatów
” do
rozmiaru “maleńkich”), bo ma także dosłowne znaczenie! Maleńki dramat – to także
określenie czysto gatunkowe: mały teatrzyk, przedstawienie na jarmarku, gra katarynka, a
tytuły scen brzmią jak wskazówki dla reżysera. U Arendt zło jest banalne, a u Pidmohylnego
–
„małe”
, jak wszystko w tym „mieszczańskim dramacie”
.
Wszystko jest tu jakby nieprawdziwe, pomniejszone do rozmiaru gabinetowego– pokojowe,
salonowe, laboratoryjne; także namiętności bohaterów – nie bez powodu wszystko, co
między nimi zachodzi, dzieje się w czterech ścianach! W teatrzyku Maleńkiego dramatu
wszyscy są „skazańcami na nitkach”
– to lalki, które wyobraziły sobie, że są żywe i
spróbowały zbuntować się przeciwko scenariuszowi, mówiąc dzisiejszym językiem – wyjść z
Matrixa.O serii CafÉU:
CafÉU jest projektem wydawniczym realizowanym przez Fundację Pogranicze. Książka
“Maleńki dramat” Waleriana Pidmohylnego jest drugą, po “Kacu” Hranta Matewosjana,
książką z nowej serii wydawniczej pomyślanej jako długofalowa praktyka kulturowa na styku
literatury, sztuki, edukacji i debaty publicznej. Nazwa serii świadomie nawiązuje do figury
europejskiej kawiarni literackiej - miejsca spotkania pisarzy, artystów, myślicieli, studentów i
obywateli, gdzie rodzą się rozmowa, spór i uważność na drugiego.
CafÉU przywraca kulturze dzieła nieznane, zapomniane albo wciąż niewystarczająco obecne,
choć od dawna przynależne do kanonu literatur narodowych. Są to książki zanurzone
głęboko w doświadczeniach Europy Środkowej, Bałkanów i Kaukazu — regionach, w których
szczególnie wyraziście ujawniły się najważniejsze dramaty nowoczesności: wojna i przemoc,
imperium i wyzwolenie, pamięć i wyparcie, przynależność i wykluczenie. Bez tych głosów
obraz literatury europejskiej pozostaje niepełny.
Do udziału w CafÉU zaprosiliśmy także współczesnych pisarzy i pisarki, wcielający się w rolę
odkrywców i ambasadorów wybranych książek. To oni wskazują dzieła, piszą eseje
wprowadzające i angażują się w ich upowszechnianie. Dzięki nim zapomniane arcydzieła
otwierają się na nowe odczytania, osadzone w żywym kontekście kulturowym, historycznym i
społecznym.
Europa w CafÉU nie jest jednolita i statyczna, jawi się jako rzeczywistość wielogłosowa,
sporna, niespokojna — i właśnie dlatego żywa. CafÉU poszerza granice wspólnej wyobraźni,
przywraca kulturze współczesnej głosy niedosłyszane i odradza sens rozmowy tam, gdzie
grozi jej rozpad albo zawłaszczenie przez rynek i politykę. CafÉU tworzy opowieść o Europie,
której nie sposób zrozumieć bez jej pogranicz.
Opinie kupujących