Agata Widzowska – „Kobietrzewia”, str. 72 . FONT, Poznań 2026
Agata Widzowska tworzy poetykę organiczną, cielesną, zanurzoną w żywiole świata. Odsłania
kobiecość w pełnym, nieoswojonym spektrum – od buntu przeciw powinnościom, narzuconym
rolom bycia nieistotną, przez odzyskiwanie własnego głosu, aż po głęboką, intuicyjną więź z
naturą. Wiersze z tomu Kobietrzewia odbieram niczym raporty z wewnętrznej gniewnej rewolty.
Autorka w niezwykle świadomy sposób podejmuje temat, nie z pozycji obserwatora, lecz
uczestniczki – kogoś, kto słucha, rejestruje, analizuje i oddaje głos tym, których głos był przez lata
marginalizowany. Poezja z tego zbioru precyzyjnie ukazuje rzeczywistość. A w niej kobiety
nieustannie negocjują własną podmiotowość: z mitami, tradycją, kulturą, językiem, z władzą,
przemocą, ze społecznymi oczekiwaniami. Czytamy wiersze zanurzone w doświadczeniu,
empatyczne, uważne, a jednocześnie bezkompromisowe. Pojawiają się obrazy ostre jak cięcie
skalpela: kobieta sprowadzona do „mięsa”, do „przecinka”, kobieta jako „nieistotna”, jako „okno
życia”. Ale obok nich pojawia się kobieta jako: księżyc, źródło, żagiel, mrowisko, światło – istota
wielowymiarowa, matka, niepodległa, nieprzewidywalna. To figura nieustannie mutująca. I nie jest
dekoracją, lecz siłą, która potrafi rozbierać prawdę do naga i budować ją od nowa.
Kobietrzewia – to niezwykła książka poetycka wzbogacona o rysunki Katarzyny Zygadlewicz. To
również, intymny dialog ze sobą, z ciałem. Z przeszłością, ale i przyszłością, gdzie obowiązki mogą
być przestrzenią wyboru. „Dla każdej kobiety, która kiedyś próbowała siebie uciszyć, jednak
postanowiła już tego nie robić”.
To poezja współcześnie potrzebna – ważna i odważna, gęsta, pełna obrazów i metafor, które zostają
pod skórą. Tom, który nie tylko czyta się, ale doświadcza.
Łucja Dudzińska
Font
Opinie kupujących