Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Koszystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
Zamknij

Arsenał


5 IX 2003 zmarł Kir Bułyczow

Na początek kilka cytatów. Raz: „Nie zawsze można włazić łapami w duszę i poddawać ją badaniom. Chyba coś ostatecznie zepsuliśmy.”. Dwa: „Najgorszą karą dla istoty myślącej jest samotność w otoczeniu stworzeń podobnych, lecz odmie...

czytaj więcej
2014-07-14

Andrzej Falkiewicz. Ostatni kaskader literatury

Był jednym z najbardziej oryginalnych uwodzicieli intelektualnych PRL. Wydana trzy lata po śmierci Andrzeja Falkiewicza „Ta chwila” to świadectwo czasów, gdy literatura chciała być czymś więcej niż sprawnie opowiedzianą historią. Świadectwo nieprzyjemne – nie tylko dlatego, że trudne w lekturze.

Pod koniec 1961 roku do miasta K. przybywa mężczyzna po trzydziestce. „Niewielu decyduje się na przyjazd do tej zapadłej dziury” – komentuje. Jednak skromna posada instruktora w domu kultury jest dla niego jedyną możliwą perspektywą „urządzenia wspólnego życia z Krystyną”.

„Ta chwila” Andrzeja Falkiewicza (1929-2010), wydana trzy lata po śmierci autora, zaczyna się niemal jak romans. Zwłaszcza, gdy wiemy – a wiedząc cokolwiek o Falkiewiczu wiedzieć to musimy – że Krystyna to Krystyna Miłobędzka, jedna z najwybitniejszych (choć dopiero w XXI w. w pełni doceniona) żyjących poetek polskich. I zarazem towarzyszka życia Falkiewicza. Wydawca, kusząc nas do lektury „Tej chwili”, trochę idzie tym tropem. Sugeruje bowiem w notach o książce jej intymny charakter, a także podkreśla (nie do końca zgodnie z prawdą), że Miłobędzka i Falkiewicz są w niej nierozłączni.

czytaj dalej

 

źródło: http://kultura.newsweek.pl

Komentarze

Aby dodać opinię należy się najpierw zalogować
Jeszcze nie dodano żadnej opinii

Copyright by Arsenał 2022

code by Software house Cogitech