Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Koszystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
Zamknij

Arsenał


9 II 1940 urodził się John Maxwell Coetzee

„Chłopięce lata”, i kolejny tom autobiograficznego cyklu „Młodość”, które ukazały się w ostatnich miesiącach, zjednują pisarzowi, laureatowi literackiej nagrody Nobla, kolejnych polskich czytelników. Ujmuje ich jak za...

czytaj więcej
2014-07-14

Nadchodzi kolejny hit ze Skandynawii

Pojawiły się właśnie pierwsze zwiastuny „Obywatela roku”, jednego z najgłośniejszych skandynawskich filmów ostatnich miesięcy. To kolejny - po fenomenie „Millenium”, powieściach Jo Nesbø, Henninga Mankella, Lizy Marklund (żeby wymienić tylko kilku autorów), głośnych „Łowcach głów”, książkowym i serialowym Wallanderze czy nominowanym do Oscara „Polowaniu” - skandynawski produkt eksportowy, który podbija serca publiczności na całym świecie. Na czym polega fenomen popularności „nordic-noir”, jak często określa się mroczne, kryminalne opowieści z krajów północnej Europy? Co nas kręci w skandynawskich kryminałach?

Premiera „Obywatela roku” Hansa Pettera Molanda (w kinach od 16 maja) miała miejsce w konkursie głównym prestiżowego festiwalu w Berlinie. Już po pierwszym seansie film okrzyknięto jednym z najlepszych obrazów imprezy. Zaskakująco dobrze, jak na rasowe kino gatunkowe, przyjęła go krytyka, która nazwała film norweską odpowiedzią na „Fargo” a dziennikarz Variety zachwalał: Gdyby bohaterowie mówili po angielsku, łatwo można by go pomylić z najlepszymi produkcjami amerykańskimi. „Obywatel roku” jest jednak wzorcowym przykładam „nordic-noir”, przedstawicielem złotej ery skandynawskich mrocznych, kryminalnych zagadek.

1. Ach, jak oni się zabijają
Nic oczywiście tak nie ożywia akcji, jak trup. W skandynawskich kryminałach może ta średnia trupów na stronę książki, czy minutę filmu nie jest wyśrubowana, trupy te jednak są wyjątkowo atrakcyjne. Zamordowane w wyjątkowo wyrafinowany, brutalny, wymyślny sposób bardzo szybko uruchamiają wyobraźnię. Poćwiartowana denatka schowana w lodówce w czyściutkiej hi-techowej kuchni, ciało bez głowy przyczepione do pomostu, młoda małżonka rozwleczona w wannie... Już gwałtowność tych zbrodni uświadamia, że coś jest bardzo nie tak. Dodatkowo krew na śniegu to zawsze pięknie wyglądająca metafora

czytaj dalej

 

źródło: http://natemat.pl

Komentarze

Aby dodać opinię należy się najpierw zalogować
Jeszcze nie dodano żadnej opinii

Copyright by Arsenał 2022

code by Software house Cogitech