2 IX 1973 zmarł J.R.R. Tolkien
Pisanie o Tolkienie, kiedy każdy czytelnik "Władcy Pierścieni" wydaje się być chodzącą encyklopedią wiedzy na temat ulubionych książek i ich autora, stanowi pewnego rodzaju wyzwanie, dlatego przypominając sylwetkę Tolkiena, chcemy zaproponować k...
czytaj więcej
10 lat temu ukazał się "Paw królowej" - jedyna książka, która opowiedziała początek XXI w. w Polsce językiem tak bardzo pasującym do rzeczywistości. Dlaczego nie powinniśmy się już więcej spodziewać takich powieści o pokoleniowej sile rażenia?
"Współczuję temu pokoleniu, w którym pani Masłowska jest jedną z najwybitniejszych jego pisarek" - ubolewał ktoś ostatnio na forum toruńskiej "Wyborczej", posługując się zresztą składnią "jak z Masłowskiej". Należę do tej części inkryminowanej generacji, która sobie z tego powodu nie współczuje.
Przeciwnie, wydaje mi się czymś fantastycznym, że moje pokolenie ma jakichś "swoich" wybitnych pisarzy. Podczas nocnych Polaków rozmów rozkładaliśmy na czynniki pierwsze książki Doroty Masłowskiej, ale też Mirka Nahacza, Jakuba Żulczyka czy minipowieści Marty Dzido i Piotra Czerskiego wydane przez ha!art, kłóciliśmy się o nie z kibolskim nieraz zacięciem, tak jak poprzednie generacje gorączkowały się "swoimi" - Bursą, Hłaską, Stachurą, Stasiukiem, Świetlickim.
źródło: http://wyborcza.pl
Konto klienta
Pomoc
Firma
Copyright by Arsenał 2022
code by Software house Cogitech
Komentarze